Syryjskie jedzenie w Berlinie - Yarok Bis

Plus mieszkania w dużym mieście? Mnóstwo fajnych knajpek dookoła i miejsc w których można zjeść pyszne rzeczy. Przynajmniej ten plus dotyczy Berlina. Mieszkając przez wakacje na ulicy Torstarsse, tuż obok Rosenthalter Platz miałam dosłownie kilka kroków do najfajniejszych miejsc. Wszystkie odwiedziłam, niektóre tylko raz, a niektóre wiele razy. Tak jak to było w przypadku Yarok. Proste jedzenie, wszystko świeże, mała knajpka i przyjazne ceny sprawiły, że przy okazji każdej wizyty w Berlinie moja stopa musi stanąć w tym miejscu. Tak też było w czasie wielkanocnego wyjazdu - Yarok było na początku listy, trochę z sentymentu, a trochę dla tego, że jedzenie naprawdę jest i smaczne i świeże. No i z Yarok spacerem można dotrzeć do innych knajp. 


Wnętrze jest naprawdę małe, a łazienka jeszcze mniejsza. Gdybym była trochę grubsza, to miałabym poważne problemy, żeby do niej wejść. Za to porcje jedzenia są naprawdę spore i da radę się nimi najeść.


Świeże warzywa, hummus, wołowina, cielęcina, kurczak, trochę przypraw i mamy coś takiego cudownego na talerzu. Yarok jest prowadzony jest syryjskich imigrantów. Jeśli chodzi o jedzenie, to jakoś ufam imigrantom w tej kwestii. Kto jak kto, ale oni powinni wiedzieć, jak się przyrządza jedzenie z własnego kraju. 

Także jak jesteście w okolicach Torstrasse to naprawdę polecam. Ceny wahają się średnio od 4-5 euro do 10 za talerz dla dwóch osób. A na deser można zjeść przepyszną bakławę. (miłość miliard). I później spacerem na Rosenthalter Platz.




Torstraße 195
otwarte zazwyczaj codziennie od 12 do północy lub ostatniego klienta.

Karolina Ramos

Born in 1994 in Poland. Constantly spending money on traveling.

6 komentarzy:

  1. nie jem mięsa ale reszta wygląda pysznie :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo apetycznie to wszystko wygląda.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku gdzie Ty to wszystko mieścisz? No i dzięki za info ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham Kraków. Nigdy nie byłam w Berlinie, ale Kraków ukochałam jak tylko się tam zjawiłam. Niesamowite miejsce przy którym Wrocław wygląda jak wioska smerfów

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie fajne są takie lokale. No i teraz jest większe prawdopodobieństwo, że kuchni syryjskiej można spróbować prędzej gdzieś indziej niż w samej Syrii.

    OdpowiedzUsuń