We wtorek przed wyjazdem przypaliłam garnek, ponieważ zagapiłam się na liście palmy za oknem i słońce migoczące gdzieś między nimi. Zastana...
We wtorek przed wyjazdem przypaliłam garnek, ponieważ zagapiłam się na liście palmy za oknem i słońce migoczące gdzieś między nimi. Zastana...
Przymus kontrolowania teraźniejszości, uwieczniania tego co się dzieje jest przygniatający. Robię za dużo zdjęć bez zastanowienia. Dwadzie...
Wywołam kliszę z analoga, większość jak zwykle nie wyszła.